Kres miłości

Zachciej państwa, wybitna osoba to musi na koniec cedzić: miłość się skończyła. Po prostu - szlus. Tusk, jaki pod ręką okazji ustawy medialnej upokorzył opozycyjne SLD, koalicyjne PSL i sporą część własnych podwładnych, to obecnie nie ów tenże Tusk, jaki gotów był docinać się z każdym i każdemu w zamian za estyma jego dominacji trochę w tamtym miejscu z wielkiego tortu Rzeczpospolitej odpalić.